Komisja Europejska po raz kolejny kieruje ostrzeżenie wobec Polski, Węgier i Słowacji. Tym razem powodem ma być utrzymanie przez te kraje embarga na import ukraińskiego zboża i produktów pochodnych. Bruksela zapowiada możliwość wszczęcia procedury naruszeniowej prawa UE, co w praktyce oznacza groźbę sankcji wobec państw, które – zdaniem Komisji – nie stosują się do zasad wspólnego rynku.
Decyzja Komisji Europejskiej budzi sprzeciw wielu środowisk rolniczych, które od miesięcy alarmują o dramatycznej sytuacji na rynkach zbóż. Rolnicy z Polski, Węgier i Słowacji podkreślają, że nie są w stanie konkurować z produktami napływającymi z Ukrainy – powstającymi przy niższych kosztach produkcji i bez rygorystycznych norm środowiskowych, które obowiązują rolników w Unii Europejskiej.
Anna Zalewska: „Czyj interes reprezentuje Komisja Europejska? Rolników czy oligarchów?”
W obronie interesów rolników głos zabrała europoseł Anna Zalewska, która skierowała oficjalne pytania do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. W swojej interpelacji Zalewska domaga się wyjaśnień, czy Komisja Europejska reprezentuje interesy europejskich rolników, czy raczej ukraińskich oligarchów posiadających ogromne areały czarnoziemów.
– Polscy rolnicy z niedowierzaniem czytają doniesienia o możliwości wszczęcia przez Komisję Europejską procedury o naruszenie prawa UE wobec Polski, Słowacji i Węgier. Rolnicy, którzy muszą przestrzegać surowych norm środowiskowych, nie są w stanie konkurować z produktami z Ukrainy – mówi Anna Zalewska.
Europoseł zwróciła uwagę, że ukraińskie zboże produkowane jest bez weryfikowalnej kontroli jakości, co nie tylko zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu, ale także destabilizuje lokalne rynki rolne w krajach graniczących z Ukrainą.
Głos w obronie polskich rolników
Anna Zalewska podkreśla, że utrzymanie embarga na zboże z Ukrainy to nie akt protekcjonizmu, lecz konieczność ochrony interesu narodowego i bezpieczeństwa żywnościowego. W swoich pytaniach do Komisji Europejskiej domaga się również informacji o planowanych rekompensatach dla rolników z państw przyfrontowych, które ponoszą największe koszty związane z liberalizacją handlu z Ukrainą.
– Czy Komisja Europejska planuje rekompensaty dla rolników z krajów graniczących z Ukrainą w związku z napływem ukraińskiego zboża na ich rynki? – pyta Zalewska.
Polska broni swojego rynku
Decyzja Polski o przedłużeniu embarga na ukraińskie zboże była podyktowana troską o stabilność rynku i bezpieczeństwo ekonomiczne polskich gospodarstw. Rząd wielokrotnie podkreślał, że otwarcie granic na niekontrolowany napływ taniego zboża prowadziłoby do upadku tysięcy gospodarstw i spadku cen skupu poniżej kosztów produkcji.
Stanowisko Anny Zalewskiej to głos w obronie polskich i europejskich rolników, którzy oczekują od Brukseli solidarności i realnego wsparcia, a nie kolejnych biurokratycznych nacisków.
Anna Zalewska staje po stronie rolników
Spór o embargo na zboże z Ukrainy pokazuje, jak bardzo interesy krajów członkowskich różnią się od decyzji podejmowanych w Komisji Europejskiej. Europoseł Anna Zalewska jednoznacznie staje po stronie polskich rolników, żądając od Komisji odpowiedzi: czyje interesy faktycznie chroni – europejskich obywateli czy ukraińskich oligarchów?
🚨Komisja Europejska grozi Polsce, Węgrom i Słowacji wszczęciem procedury naruszeniowej prawa UE w związku z przedłużaniem embarga na zboże z Ukrainy!
— Anna Zalewska 🇵🇱 (@AnnaZalewskaMEP) October 31, 2025
Wystosowałam dziś pytania do @vonderleyen – Czyj interes reprezentuje KE? Europejskich rolników czy oligarchów uprawiających… pic.twitter.com/LKZAPxWJaR