Dziś, podczas trwającej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu miała miejsce debata z udziałem szefa polityki zagranicznej UE Josepa Borrella na temat zagrożenia militarnego Ukrainy i ostatnich dyplomatycznych prób złagodzenia napięć między Rosją a Zachodem w sprawie Ukrainy.
Pisemny głos w dyskusji zabrała Eurodeputowana EKR Anna Zalewska:
“Panie Przewodniczący,
Mówicie dziś Państwo, o “możliwym konflikcie na Ukrainie”. Ten konflikt jest, trwa od 8 lat i pochłania kolejne niewinne ofiary. Znaczna część Europy jednak udaje, że tego nie widzi. Od ataku na Gruzję w 2008 roku obserwujemy przybierającą na sile imperialistyczną politykę putinowskiej Rosji. “Świetnie wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę! – ostrzegał w Tibilisi podczas inwazji na Gruzję śp. Lech Kaczyński – ówczesny Prezydent RP. Dzięki stanowczej reakcji państw Europy Środkowo-Wschodniej udało się powstrzymać rozlew krwi na Kaukazie. Spokój nie trwał jednak długo, w 2014 Rosja posunęła się o krok dalej, wywołując konflikt zbrojny na Ukrainie, który trwa do dziś! Wówczas stanowczej reakcji przywódców Zachodu zabrakło. Ba! Aneksja Krymu i wojna w Donbasie, która pozbawiła życie kilka tysięcy obywateli nie przeszkodziła w budowie niemiecko-rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2, omijającego nie tylko Ukrainę, skazując je na rosyjski szantaż gazowy. Tak wygląda europejska solidarność w praktyce. Nie zatrzymamy Putina wysyłając mu kolejne miliardy Euro na zbrojenie się przeciwko nam i naszym sojusznikom! Wsłuchajmy się dziś raz jeszcze w słowa Prezydenta Kaczyńskiego, który jak mało kto zdawał sobie sprawę z tego, z jak nieprzewidywalnym i bezwzględnym przeciwnikiem mamy do czynienia. Wspierajmy Ukrainę, bądźmy razem, bądźmy solidarni i stanowczy!“