Nazwa Bolesławca i charakterystyczne wzornictwo jego ceramiki budzą zainteresowanie daleko poza Polską. Lokalni producenci sygnalizują jednak przypadki wykorzystywania tej rozpoznawalności przez zagraniczne wyroby. Europoseł Anna Zalewska zwraca się do Komisji Europejskiej z pytaniami o ochronę ceramiki bolesławieckiej i skuteczność stosowania unijnych przepisów w Polsce.
Ceramika bolesławiecka to znacznie więcej niż rozpoznawalne na całym świecie wzory. To wieloletnia tradycja, umiejętności przekazywane kolejnym pokoleniom i lokalne rzemiosło, które stanowi ważną część dziedzictwa kulturowego Bolesławca oraz Dolnego Śląska. Za jej renomą stoją producenci i rzemieślnicy, którzy przez lata budowali markę regionu.
Jak wskazuje Anna Zalewska, producenci z regionu zwracają uwagę na przypadki oferowania na rynkach zagranicznych — w szczególności w Chinach — wyrobów wykorzystujących nazwę „Bolesławiec”, nawiązujących do ceramiki bolesławieckiej lub imitujących jej charakterystyczne wzornictwo. Takie sygnały rodzą pytania o skuteczną ochronę lokalnej tradycji oraz interesów przedsiębiorców.
W tej sprawie europoseł kieruje do Komisji Europejskiej trzy konkretne pytania. Dotyczą one możliwości ochrony nazw „Bolesławiec” i „ceramika bolesławiecka”, realizacji obowiązków przez Polskę oraz ewentualnych działań Komisji.
Anna Zalewska pyta przede wszystkim, czy wskazane nazwy spełniają przesłanki objęcia procedurą przewidzianą w art. 70 ust. 2 rozporządzenia (UE) 2023/2411. Chce również ustalić, czy Polska poinformowała Komisję Europejską i Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) o zamiarze ich rejestracji i ochrony na podstawie tego przepisu.
Rozporządzenie dotyczy ochrony oznaczeń geograficznych produktów rzemieślniczych i przemysłowych i jest stosowane zasadniczo od 1 grudnia 2025 r. Tworzy unijny system ochrony nazw produktów związanych z określonym miejscem pochodzenia.
Drugie pytanie dotyczy tego, czy Polska zapewnia pełne i skuteczne wykonywanie wynikających z rozporządzenia obowiązków organizacyjnych, proceduralnych, kontrolnych i sankcyjnych. Europoseł zwraca uwagę zwłaszcza na dostępność skutecznej krajowej procedury rejestracyjnej oraz mechanizmów kontroli i egzekwowania ochrony.
W trzecim pytaniu Anna Zalewska chce uzyskać informację, czy Komisja zamierza zbadać sposób wykonywania tych obowiązków przez Polskę i — w razie stwierdzenia uchybień — podjąć odpowiednie działania zapewniające zgodność z prawem Unii.
Celem interwencji jest uzyskanie jasnej odpowiedzi, jakie możliwości ochrony mają bolesławieccy producenci i w jaki sposób mogą z nich skutecznie korzystać. Sprawa dotyczy zarówno renomy lokalnych wyrobów, jak i zachowania dziedzictwa, które od lat wyróżnia Bolesławiec oraz cały Dolny Śląsk.