22 marca Anna Zalewska była gościem Polskiego Radia, gdzie udzieliła wywiadu na temat edukacji ukraińskich dzieci w szkołach oraz systemu ich nauczania.
Eurodeputowana już na wstępie zaznaczyła, jakie działania są priorytetowe:
„Najważniejsze w tej chwili jest, by tworzyć oddziały przygotowawcze, trzeba być bardzo ostrożnym w beztrosce przedzielania do klas dzieci, które nie potrafią mówić po Polsku, bo będą one przeżywać kolejne traumy”.
„Jeżeli sytuacja na Ukrainie będzie się przedłużać to potrzebujemy jako Polska ogromnych pieniędzy, jest to około 10 mld zł dla systemu edukacji”. -mówi Europosłanka.
Anna Zalewska informuje, że ma kontakt z matkami, dziećmi i młodzieżą, a traumy ich są niewyobrażalne, wciąż większość Ukraińców chce wracać do swojego kraju, gdyż tam pozostali ich najbliżsi, ponadto pragną oni odbudowywać Ukrainę.
Oczywiście są też takie rodziny, które nie będą mieć domu czy mieszkania i będą musiały być jakiś czas w Polsce.
Obecnie unijny budżet na wszystkie kraje przyjmujące uchodźców wynosi 500 mln euro, jednak jak wskazuje Anna Zalewska potrzebna jest wielokrotność tej sumy.
Anna Zalewska zapytana o realne możliwość Unii, by zapobiec katastrofie ekologicznej:
„W tej chwili pakiet klimatyczny, środowisko jest tylko i wyłącznie pieniądzem.
Realne stanowisko Unii chce wesprzeć Ukrainę, we wszystkich ich żądaniach, jak również wycofać się z importu surowców z Rosji, to spowodowałoby dążenia do jak najszybszego zakończenia wojny. To jest realna szansa, to jest realne działanie”.