W dniu dzisiejszym Anna Zalewska zabrała głos na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności w Brukseli w sprawie CBAM.
CBAM to propozycja nowego rodzaju opłaty od importu emisji CO2, który ma wejść w życie od 1 stycznia 2023 r. w Unii Europejskiej.
Anna Zalewska walczy o to, aby obywatele nie stracili na wprowadzeniu nowych opłat. Domaga się okresu przejściowego i sprawiedliwych rozwiązań, a nie mglistych, niesprawdzonych propozycji.
„Pomysł na CBAM jest od przedstawiony w sposób jednak mglisty, bez praktycznych konkretnych rozwiązań.” – powiedziała eurodeputowana.
To po pierwsze wybrzmiewa w dylematach i obawach Pana sprawozdawcy, ale proszę zauważyć, że również w tym tekst jest obsiany aktami delegowanymi. Co to znaczy?
„To znaczy, że sama Komisja nie wie jak system CBAM będzie funkcjonował. Są duże nadzieje związane z tym systemem, ale musimy być bardzo ostrożni. Stworzyć okres przejściowy. Z najmniejszym zakresem. Odbyć rzetelną debatę z komisją.” – dodała Zalewska.
Prośba do Pana Przewodniczącego, żeby na kilku przykładach szczególnie tych emisji wyprowadzonych z UE do krajów spoza Unii, przedstawił, jaki to będzie koszt?
„W związku z tym musimy rzeczywiście patrzeć jeszcze na prace dotyczące ETS. Darmowe uprawnienia zostawić do momentu zakończenia okresu przejściowego, który powinien zakończyć się analizą, podsumowaniem i dopiero po wyciągniętych wnioskach dalszą kontynuacją. Zwracam uwagę, że to jest nowy instrument, powinna pojawić się tam jednomyślność.”
„Tu jest zła podstawa prawna. To dotknie absolutnie obywateli Europy i będzie decydowało o konkurencyjności. Rada Europejska powinna w tej kwestii jednomyślnie decydować. Nie chcemy absolutnie tego, żeby CBAM wyszedł poza kompetencje krajów członkowskich. Mówiłam dzisiaj już o „dżinie” wypuszczonym z butelki, musimy uważać, żeby kolejnych nie wypuszczać. W związku z tym niech to pozostawanie w kompetencjach krajów członkowskich.” – zakończyła Anna Zalewska.