Anna Zalewska reaguje na skandaliczne słowa szefowej Komisji Europejskiej nt. Włoch

Anna Zalewska reaguje na skandaliczne słowa szefowej Komisji Europejskiej nt. Włoch

Eurodeputowana PiS Anna Zalewska wystosowała dziś pytanie do Komisji Europejskiej dotyczące wypowiedzi przewodniczącej Ursuli von der Leyen nt. demokratycznych wyborów we Włoszech.

Eurodeputowana PiS przypomniała, że 22 września 2022 r. podczas debaty na Uniwersytecie Princeton szefowa KE zawarła w swej wypowiedzi 'aroganckie i niedopuszczalne tezy dotyczące reguł demokratycznych w suwerennych państwach członkowskich Unii Europejskiej’.

„Deklarowany zaledwie parę minut wcześniej w innym fragmencie wypowiedzi szacunek i respekt wobec reguł demokracji okazał się jedynie sztafażem mającym ukryć faktyczne, autorytarne postrzeganie praw demokratycznych krajów członkowskich” – stwierdziła Zalewska w interpelacji. Jak przypomniała, von der Leyen na początku swojego wystąpienia mówiła, że ostatecznie demokracje we wszystkich formach sprowadzają się do jednego punktu – dają ludziom głos i możliwość zmiany rzeczy przy urnie wyborczej. Jednakże przewodnicząca Komisji dodała również: „Zobaczymy wynik głosowania we Włoszech. Były też wybory w Szwecji. Jeśli sprawy pójdą w trudnym kierunku, mamy narzędzia, jak w przypadku Polski i Węgier”. ZdaniemZalewskiej ta wypowiedź nie pozostawia żadnych złudzeń i nasuwa kilka pytań.   

Eurodeputowana PiS pyta, czym zatem różnią się demokratyczne rozstrzygnięcia, rzekomo respektowane przez władze Unii, podjęte w wymienionych krajach, od wyborów dokonanych w pozostałych państwach UE. „I co to znaczy „trudny kierunek”? Dla kogo „trudny” i według jakich kryteriów?” – dopytuje eurodeputowana. Zalewska chce też wiedzieć, o jakich „narzędziach” jest mowa, gdyż, jak dodaje, 'wobec Polski nadużywa się bezprawnie procedury praworządności, nie popierając jej żadnymi argumentami. „I kto – Pani czy Komisja ocenia, czy kierunek rozwoju „spraw” jest „trudny”? Jakich spraw i w oparciu o jakie uprawnienia traktatowe?” – dopytuje polska eurodeputowana.